Holandia jest jednym z krajów, szczególnie europejskich, które są uważane za raj narkotykowy. Okazuje się bowiem, że jest to kraj, w którym legalne jest posiadanie przy sobie ilości narkotyków na prywatny użytek (czyli tak zwanych ilości śladowych), choć zabroniony jest (przynajmniej oficjalnie) handel nimi. Nie zmienia to jednak faktu, że Holandia już od wielu lat staje się celem podróży dla wszystkich fanów i entuzjastów zapalenia sobie czy zażycia jakiś mocniejszych środków. Jest jednak jasne, że nawet taki narkotykowy raj potrzebuje miejsca, gdzie można się zaopatrywać w takie właśnie substancje. Nie wszystko da się bowiem uprawiać w miejscu zamieszkania, a sprzedaje się jednak wszystko.
Droga narkotyków do miejsc ich rozpowszechniana

Diler jest ostatnią osobą, która ma kontakt z danym narkotykiem (oprócz oczywiście tych, którzy go zażywają). Zanim jednak ta substancja trafi do jego rąk, musi przejść dość długą drogę, bardzo często najeżoną różnymi trudnościami. Najczęstszym miejscem pochodzenia mocniejszych narkotyków są kraje Ameryki Południowej i kraje Afrykańskie. To właśnie z tych ubogich terenów, gdzie rządzą kartele narkotykowe, pochodzi większość towaru, jakim obraca się wciąż na europejskich rynkach. Przewozy jednak towaru do miejsca przeznaczenia, na przykład do Holandii to już wyższa szkoła jazdy dla wszystkich dystrybutorów. Przewozy do Holandii wszelkich narkotyków odbywają się drogą nielegalną właśnie głównie z uwagi na nielegalność właściwie całego tego procederu. Odbiorca chce mieć jednak swój towar pod nosem i na miejscu.
Holandia to wciąż raj dla wszelkich miłośników narkotyków. Okazuje się jednak, że przewozy do holandii szczególnie towaru są dość trudne i zawsze nielegalne.

